O autorze
Absolwent Matematyki Stosowanej na PŁ i studiów Menadżerów Samorządu Terytorialnego w SGH. Specjalista ds. funduszy europejskich, polityk i społecznik. Sekretarz Rady Wojewódzkiej SLD województwa łódzkiego.

Kałuża, czyli bagno hipokryzji

Błotna kałuża
Błotna kałuża Fot. Adrian Schweiz/Pixabay
Od ponad tygodnia sejmikiem województwa śląskiego rządzi Prawo i Sprawiedliwość wraz ze swoim koalicjantem - Koalicją Obywatelską. Właściwie to PiS sprawuję władzę z częścią KO, czyli .Nowoczesną, ponieważ funkcję wicemarszałka w pięcioosobowym zarządzie wojewódzkim objął radny Wojciech Kałuża.

Skok w bok Kałuży wpakował Śląsk i resztę kraju w niezłe bagno. Festiwal prawdziwej hipokryzji rozpoczęły środowiska odpowiedzialne za wystawienie w wyborach samorządowych obecnego już radnego. Borys Budka z Platformy Obywatelskiej i Monika Rosa z .Nowoczesnej zorganizowali w Żorach protest pt. „Kałuża, oddaj mandat”. Wykrzykiwanie na żorskim rynku epitetów w kierunku radnego nie było chyba obliczone na jakikolwiek sukces. Ta udawana naiwność działaczy Koalicji Obywatelskiej tłumaczy jedynie chęć zdjęcia z siebie odpowiedzialności za wcześniejszą jego rekomendację na pierwsze miejsce na liście. Bynajmniej.

Mania prześladowcza
W patologiczne odwracanie kota ogonem zaangażowały się też ogólnopolskie media. Codziennie przypinały coraz to nowe łatki radnemu Kałuży, zestawiając zgrabnie jego nazwisko ze słowami „zdrajca”, „judasz” czy „kupczyk”. Problem polega na tym, że media liczą na to, że nikt nie przypomni im, jak zachowywały się jeszcze miesiąc wcześniej. W momencie gdy radni wybrani z list SLD Lewica Razem w powiecie koneckim, bez zgody ciał statutowych partii, próbowali zawiązać współpracę z PiS, media głównego nurtu od razu rozpoczęły nagonkę na całą formację. Nikt nie wymieniał poszczególnych nazwisk radnych, a teza była jedna: „prostytucja polityczna” całej partii. Nie dali żadnych szans SLD na wyjaśnienie tej sytuacji, która na marginesie została rozwiązana w ciągu jednego dnia. Zakłamanie mediów pokazuje ich intencje do malowania czarno-białych obrazów, w których jest miejsce na tylko jeden obóz po stronie opozycji.

Grząski teren
To co zrobił Wojciech Kałuża jest absolutnie ohydne i mam dla niego wyłącznie pogardę. Można powiedzieć pecunia non olet– pieniądz nie śmierdzi – i krótko, zamknąć ten temat jako przykład 'polityka-sprzedawczyka', jakich w historii niemało. Oby to był początek końca jego kariery. Nie godzę się jednak na taki podział sceny politycznej, jaki serwują nam dzisiaj media: na tych złych, na tych dobrych i na tych, którym ciągle wolno mniej. Nie dajmy sobie wmówić, że musimy wybierać między większym a mniejszym złem, wbrew swoim przekonaniom. Odsunąć PiS od władzy można na wiele sposobów, a socjaldemokracja i środowiska progresywne w Polsce w ciągu 30 lat udowodniły, że polityka może być inna. Dowiodły, że można stawiać przed sobą poważne cele, jak wprowadzenie Polski do NATO i Unii Europejskiej i te cele zrealizować. Polityka nie musi sprowadzać się wyłącznie do znajdywania coraz bardziej dosadnych czy wulgarnych wyzwisk, jak „bolszewik” czy „kabotyn”, kierowanych w stronę przeciwnika politycznego. To od nas zależy czy jako wyborcy pozwolimy sobą dalej manipulować i czy damy również siebie wciągnąć w to bagno hipokryzji.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...