President Obama's 2015 State of the Union Address
Prezydent Obama przypomniał, że na początku tej drogi był mocno atakowany i strofowany. Krytycy zarzucali mu, że błędnie obrał cele swojej kadencji, że niektóre z nich są za ambitne, że za swoją politykę zapłaci zmniejszeniem miejsc pracy i zwiększonym deficytem. Zamiast tego w USA można zaobserwować najszybszy wzrost gospodarczy w ciągu dekady, spadający o dwie trzecie deficyt, podwojenie wartości giełdy na Wall Street oraz inflację kosztów opieki zdrowotnej najniższą od 50-ciu lat. Werdykt jest więc oczywisty – konstatuje Obama - ekonomia klasy średniej działa.
Remarks by the President in State of the Union Address | January 20, 2015
Według Prezydenta USA to idea, w której kraj rozwija się najlepiej gdy wszyscy mają równe szanse, sprawiedliwy udział we wzroście i podlegają tym samym zasadom gry. Ekonomia klasy średniej to przede wszystkim wspieranie pracujących rodzin, aby czuły się bezpieczniej w świecie ciągłej zmiany. Oznacza to pomoc ludziom w wydatkach na opiekę nad dziećmi, szkołę, opiekę zdrowotną, zakup domu czy odkładanie na emeryturę. Dlatego przygotowywany przez niego budżet będzie skupiał się na obniżeniu podatków dla rodzin pracujących, tak żeby tysiące dolarów wróciły do budżetów domowych.
Za słowami idą czyny.
Ktoś powie pitu-pitu i chwyt marketingowy. Powie niesłusznie, bo za Administracji Obamy poziom dochodów budżetowych odprowadzany przez 1% najlepiej zarabiających wzrósł z 16% do 19% wszystkich dochodów. W tym samym czasie wskaźnik ten dla 90% najmniej zarabiających zmniejszył się z 55% do 52%.
Obama atakowany był za swoje reformy. Szczególnie za wprowadzoną, uważaną za 'socjalistyczną', federalną płacę minimalną na poziomie 10,10$ za godzinę. Dziś jednak nie zatrzymuje się, postuluje kolejne zmiany i idzie dalej. Proponuje zwolnienia podatkowe dla najmniej zarabiających na poziomie 3,000$ na dziecko, na rok. Planuje wprowadzenie płatnych zwolnień chorobowych, bezpłatnych dwóch lat studiów, dalszego obniżenia podatków dochodowych dla średnio-zarabiających, przy jednoczesnym podnoszeniu ich dla najbogatszych oraz przywrócenie 28% stawki podatku od przychodów kapitałowych, dla tych którzy zarabiają ponad pół miliona dolarów rocznie. W końcu, zamknięcia luk podatkowych dla firm wyprowadzających zyski zagranicę poprzez nagradzanie tych, które inwestują w Ameryce.
Odnowa Lewicy.
Warto więc także z polskiej perspektywy, perspektywy polskiej lewicy spojrzeć na to co dzieje się za oceanem. Przypomnieć sobie, że partia ma rację bytu, tylko wtedy gdy reprezentuje pewne interesy społeczne. Że program to nie są jakieś zapiski czy uchwały schowane gdzieś na ul. Złotej, tylko są to realne ludzkie potrzeby, które trzeba artykułować na każdym kroku. Tak jak kiedyś Prezydent Clinton powiesił sobie tabliczkę z pamiętnym: „Economy, you fool!”, tak polscy lewicowi liderzy powinni wygrawerować sobie w głowach: „Klasa średnia, głupcze!” i powtarzać jej postulaty przy każdej okazji, przy każdym wywiadzie, żeby nikt nie miał wątpliwości co i kogo reprezentujemy.
